Białystok/Katowice, 18 września - W województwie podlaskim nie ma dobrej koordynacji działań w ochronie zdrowia Tworzenie map potrzeb zdrowotnych może poprawić tę sytuację, ale otwarte pozostaje pytanie, kto ma realizować takie prace – to głosy płynące z debat poświęconych ochronie zdrowia na Wschodnim Kongresie Gospodarczym w Białymstoku.
Podczas Wschodniego Kongresu Gospodarczego w Białymstoku, dwudniowej debaty poświęconej gospodarce Polski Wschodniej, odbyły się także specjalne sesje poświęcone różnym aspektom funkcjonowania systemu ochrony zdrowia – ze szczególnym uwzględnieniem obecnego stanu, potencjału, perspektyw oraz problemów szeroko pojętej opieki medycznej w województwach Polski Wschodniej.
Andaluzyjski resort zdrowia samodzielnie podjął decyzję dotyczącą podtrzymywania pacjentki przy życiu. Nakazał szpitalowi w Huelva odłączyć od rurki 90-letnią pacjentkę. Na ustawę o godnej śmierci powoływał się syn kobiety. Swoją decyzję argumentował wolą swojej matki. Wielokrotnie przed udarem i śpiączkom wypowiadała się przeciwko terapii sztucznie utrzymującej przy życiu. 
Smutek, przygnębienie, utrata wiary w siebie, są emocjami, których doświadcza każdy człowiek wielokrotnie w trakcie swojego życia. Ich pojawienie się nie zawsze związane jest z depresją…

Polskie Towarzystwo Psychiatryczne zauważa, że kondycja psychiczna Polaków nie jest dobra. Jak się okazuje jesteśmy smutni, przygnębieni, pesymistycznie patrzymy w przyszłość. Główne powody takich stanów upatrywane są w ogarniającym nas poczucia braku stabilności i lęku o to, co nas czeka. Zdaniem psychiatrów może to być związane z tym, że jako naród ciągle dążymy do nadrobienia swoich zaległości w stosunku do krajów Europy Zachodniej. Pracujemy więcej niż 8 godzin dziennie, rezygnujemy z wolnych weekendów i nie umiemy odpoczywać. Ponadto Światowa Organizacja Zdrowia alarmuje, że depresja plasuje się dziś na czwartym miejscu wśród najpoważniejszych problemów zdrowotnych i przewiduje, że w 2020 r. będzie ona drugim, po chorobie niedokrwiennej serca, najbardziej obciążającym społeczeństwa schorzeniem.
Depresja poporodowa dotyka nawet 20% kobiet. Oznacza to, że co piąta kobieta ma problemy psychologiczne po urodzeniu dziecka. Jest to schorzenie niejednokrotnie lekceważone przez kobiety i często mylone z tzw. Baby Blues. Warto jednak podkreślić, iż o Baby Blues mówimy, gdy w pierwszych 3-4 dniach po narodzinach dziecka u matki pojawia się pogorszenie nastroju. Jednakże, gdy zjawisko takie utrzymuje się powyżej 4 tygodni możemy mówić już o depresji poporodowej. Do najczęstszych objawów zalicza się płaczliwość, głębokie przygnębienie, ciągły niepokój o zdrowie dziecka i nieustanne obwinianie się za wszelkie nieprawidłowości. Zdaniem lekarzy najbardziej narażone są matki w młodym wieku, które często nie planowały ciąży, a także te, które mają złe relację z małżonkiem lub partnerem i nie czują wsparcia ze strony rodziny. Depresji poporodowej sprzyjają również wcześniej przebyte depresje. Niezbędna jest konsultacja z lekarzem. Jej leczenie może odbywać na kilka sposobów, a najpopularniejszym jest psychoterapia. Niekiedy trzeba też zastosować farmakoterapię. Pomocne są również grupy wsparcia dla kobiet zmagających się z podobnym problemem.
Zdaniem brytyjskich naukowców osoby, które pracują 11 godzin dziennie są zdecydowanie bardziej narażone na zachorowanie na depresję, niż osoby pracujące standardowe 8 godzin. Badania zostały przeprowadzone na grupie ponad 2 tys. brytyjskich urzędników w średnim wieku. Uwzględniły również szereg czynników, które mogą mieć wpływ na rozwój tego schorzenia: papierosy, alkohol, stres w pracy, styl życia. Jak się okazuje długie godziny pracy powodują, iż nie mamy czasu, lub mamy go zdecydowanie mniej, na spotkania z rodziną lub poświęcenie się naszym zainteresowaniom. W wyniku przepracowania cierpi również nasz organizm – mniej śpimy, porzucamy wysiłek fizyczny, a także nie zwracamy uwagi na to, co jemy.