Optymisci zyja dluzej

Aktualności

Featured

Twarz z głową: wiem, wymagam, wybieram sprawdzoną jakość

Właśnie odbyła się debata ekspercka poświęcona stanowi obecnemu i perspektywom rozwoju medycyny estetycznej. Podczas debaty, uczestniczący w niej eksperci, przedstawili wyniki badania opinii publicznej na temat wiedzy, oczekiwań i postaw Polaków wobec zabiegów medycyny estetycznej. Efektem debaty ekspertów była inauguracja  kampanii edukacyjnej: „Twarz z głową: wiem, wymagam, wybieram sprawdzoną jakość”. Kampania ma na celu propagować wiedzę nt. medycyny estetycznej i kształtować postawy pacjentów w oparciu o świadome wybory i partnerstwo z lekarzem.

Fizyczna atrakcyjność i uroda nabierają we współczesnym świecie rosnącego znaczenia. Dłużej żyjemy, dłużej jesteśmy sprawni i aktywni, dłużej chcemy dobrze wyglądać. To niewątpliwie podwaliny dynamicznego rozwoju medycyny estetycznej, która po okresie kontrowersji, jakie budziła jeszcze do niedawna, wchodzi na dobre do naszej codzienności.  Potwierdzają to najnowsze wyniki badania na temat wiedzy i postaw Polaków wobec medycyny estetycznej, przeprowadzone na zlecenie kampanii edukacyjnej przez instytut badawczy Millward Brown. Wynika z nich, że w świadomości Polaków dokonał się przełom: zabiegi medycyny estetycznej nie tylko zyskują dynamicznie na popularności, ale i budzą coraz mniej kontrowersji,  zyskując sporą akceptację.

Oznacza to, że liczba osób potencjalnie zainteresowanych zabiegami medycyny estetycznej zacznie rosnąć. To, czy trafią do renomowanego gabinetu, gdzie wspólnie z lekarzem ustalą cele i plan leczenia, gwarantującego bezpieczeństwo i naturalny wygląd, zależy od ich wiedzy. Medycyna estetyczna ma wiele do zaoferowania, ale nie każdy wybrany przez pacjenta zabieg musi być dla niego odpowiedni, nie każdy wymarzony efekt jest możliwy do uzyskania i nie każdy stosowany w gabinetach preparat spełnia kryteria najwyższej jakości. Wiedza pacjenta, to najlepsza tarcza, chroniąca go przed niepożądanymi efektami zabiegów, ale i punkt wyjścia dla partnerskiej współpracy między pacjentem i lekarzem. Popularyzacji wiedzy z zakresu medycyny estetycznej i kształceniu wymagających pacjentów, świadomych możliwości, ale i zagrożeń ze strony niefachowo wykonywanych zabiegów, służyć ma kampania „Twarz z głową: wiem, wymagam, wybieram sprawdzoną jakość”.  W skład kapituły kampanii weszli uczestnicy debaty nt. przyszłości medycyny estetycznej, eksperci z obszaru dermatologii estetycznej, seksuologii, ginekologii i psychologii, którzy tym samym potwierdzili potrzebę działań sprzyjających podnoszeniu poziomu wiedzy i odpowiedzialnym wyborom przy poddawaniu się zabiegom  medycyny estetycznej.

„Kampania „Twarz z głową: wiem, wymagam, wybieram sprawdzoną jakość”, edukująca o tym, że zabiegi estetyki lekarskiej są bezpieczne przy rozważnym ich zastosowaniu jest absolutnie potrzebna. Estetyka lekarska oferuje dzisiaj bardzo wiele, ale pod warunkiem, że osoby zainteresowanie będą miały wiedzę jak mogą z niej bezpiecznie skorzystać. Istotna jest tutaj rola lekarza, który poprzez szczerą rozmowę z pacjentem odradzi lub zaproponuje dany zabieg. Tylko rozwaga w poprawianiu swojego wyglądu gwarantuje sukces: bezpieczeństwo i uzyskanie pożądanego, naturalnego efektu” – powiedziała dr Barbara Walkiewicz-Cyrańska, Prezes Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych.

Kampania myślą skierowana jest do wszystkich osób, które poszukują rzetelnej wiedzy z zakresu medycyny estetycznej. Jej celem jest „uporządkowanie” rynku medycyny estetycznej i zagwarantowanie, aby rosnącemu popytowi na jej usługi, odpowiadała oferta najwyższej jakości, dająca możliwie najwyższy stopień bezpieczeństwa. Inicjatorzy chcą obalić powstałe wokół medycyny estetycznej negatywne skojarzenia i przedstawić najnowsze fakty na temat możliwości jakie daje ona współczesnemu człowiekowi. Kampania będzie  promować świadome („z głową”) i odpowiedzialne wybory oraz budować społeczne zaufanie do medycyny estetycznej.

Inicjatorem kampanii „Twarz z głową: wiem, wymagam, wybieram sprawdzoną jakość” jest firma Allergan, a partnerami kampanii są: Stowarzyszenie Lekarzy Dermatologów Estetycznych, Polskie Towarzystwo Medycyny Estetycznej i Anti-Aging Polskie Towarzystwo Lekarskie – Oddział w Warszawie, Sekcja Dermatologii Estetycznej Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego.

Featured

Czy usuwać zęby mądrości?

Zwykle decyzję o konieczności usunięcia ósemek zawsze podejmuje lekarz stomatolog. W tej jednak kwestii lekarze nie zawsze zgadzają się ze sobą. Jedni radzą zachować zęby mądrości, drudzy zapewniają, że lepiej będzie je wyrwać. Ósemki, czyli trzecie zęby trzonowe, zwane zębami mądrości są cechą atawistyczną. Należą one do narządów człowieka, które znikają powoli w procesie ewolucji. Niektórzy je mają, inni, ze względu na brak związków zębowych nie. Zęby mądrości wyrastają czasem bez problemów, ale potrafią również tkwić zatrzymane w kości szczęki lub żuchwy, lub nie być w pełni wyrżnięte. Często bywają też przechylone i są przez to źródłem stanów zapalnych, próchnicy lub problemów zgryzowych. U ok. 10 proc. populacji zdarzają się również poważne problemy związane z wyrzynaniem ósemek. Pojawia się na przykład ucisk na pęczek nerwowy lub mogą występować torbiele zawiązkowe. Wyrastanie ósemek poza łukiem zębowym może z kolei powodować uraz innych struktur w jamie ustnej (np. błony śluzowej policzków, przeciwstawnych wyrostków etc.). Decyzję o usuwaniu zębów mądrości lub ich zatrzymaniu podejmuje stomatolog po przeprowadzeniu: badania podmiotowego (wywiadu z pacjentem określającego istnienie lub brak ewentualnych dolegliwości), badania klinicznego (ocena stopnia wyrżnięcia, ustawienia, budowy, relacji do innych zębów) i badania radiologicznego (dokładna ocena na zdjęciu położenia ósemek i ich relacji do pozostałych struktur anatomicznych).

Featured

Agresja na stole operacyjnym

W Klinice Neurochirurgii 10 Wojskowego Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy przeprowadzono pierwszą w Polsce operację, polegającą na zablokowaniu obszarów mózgu odpowiedzialnych za agresywne zachowania. Nowatorskiemu zabiegowi została poddana 26-letnia pacjentka, która zachowywała się agresywnie wobec siebie oraz otoczenia. Kobieta wymagała ciągłego nadzoru, ponieważ wieloletnie leczenie nic nie dawało. Dopiero operacja pod kierownictwem prof. Marka Harata przyniosła efekty. Zabieg polegał na zaimplantowaniu elektrod do tylno-przyśrodkowej części podwzgórza i zablokowaniu obszarów mózgu odpowiedzialnych za przejawianie zachowań agresywnych. Natężenie agresji było znacznie mniejsze już w pierwszych dniach po operacji, co według specjalistów bardzo dobrze rokuje. Zgodę na tego typu operację musiała wyrazić Komisja Bioetyczna przy Wojskowej Izbie Lekarskiej, a także sama pacjentka, która nie jest ubezwłasnowolniona. Zabieg DBS, czyli głębokiej stymulacji mózgu, blokuje działanie struktur mózgu, do których wprowadzono elektrody. W ten sposób można leczyć także np. patologiczny ból, oraz zaburzenia sfery psychicznej, w tym Zespół Tourette’a, depresję i uzależnienia. Takie stymulatory są stosowane w Polsce od ponad 10 lat, m.in. w chorobie Parkinsona, dystonii, lub mózgowym porażeniu dziecięcym. Ostatnimi laty zaczęto tak leczyć również Zespół obsesyjno-kompulsywny. Natomiast w ubiegłym roku prof. Harat przeprowadził pierwszy w Polsce zabieg głębokiej stymulacji mózgu z powodu patologicznej otyłości u 19-letniej Marty. Zmniejszenie patologicznego apetytu u pacjentki spowodowało, że straciła ona już ponad 20 kilogramów.

Featured

Kawa po grecku wydłuża życie

Do zaskakujących wniosków doszli naukowcy z University of Athens Medical School – kawa może chronić przed chorobami serca i tym samym wydłużyć nam życie!  Jednak to nie koniec. Okazuje się, że długowieczność zapewnia nie tradycyjna kawa, ale ta parzona na sposób grecki. Badania potwierdzające te informacje zostały przeprowadzone na wyspie Ikaria, której mieszkańcy należą do najdłużej żyjących Europejczyków. Naukowcy badali zależności pomiędzy nawykami żywieniowymi starszych Ikariańczyków, a kondycją ich żył, tętnic oraz serc.  U 64 spośród 142 osób pijących kawę po grecku nie odnaleziono problemów z ciśnieniem ani poziomem cukry we krwi. Według badaczy to zasługa dobrej kondycji śródbłonka, który wyściela naczynia krwionośne, limfatyczne, przedsionki i komory serca.  Czym różni się grecki napój od zwykłej kawy? Kawa przygotowana na sposób grecki bogata jest w polifenole oraz antyoksydanty. Poza tym, jak twierdzi kierownik badań Gerasimos Siasos, zawiera ona niewielkie ilości kofeiny. Dodaje również, że aby poznać dokładnie mechanizm tego korzystnego wpływu trzeba będzie przeprowadzić dodatkowe analizy. Kawę tą łatwo przygotować. Wystarczy do mosiężnego tygielka wlać niewielką ilość wody (tyle, ile mieści mała filiżanka) łyżeczkę drobno zmielonej kawy i ewentualnie cukier. Zagotować wodę, a następnie zdjąć z ognia, zamieszać i poczekać aż kawa odpadnie na dno. Cały proces powtórzyć jeszcze raz. Za trzecim razem gdy tylko kawa zacznie wrzeć zdejmujemy naczynie z ognia i przelewamy napój do filiżanek. Na zdrowie.

Featured

In vitro z refundacją

Od 1 lipca br. z budżetu państwa refundowane będą procedury zapłodnienia pozaustrojowego. W trakcie spotkania z mediami szef resortu Zdrowia, Bartosz Arłukowicz zaprezentował 3-letni program leczenia niepłodności, który ma objąć 15 tys. par starających się o dziecko."Przerywamy czas, kiedy o in vitro w Polsce dyskutowali politycy. Od dzisiaj decydować będą profesorowie" - podkreślił minister. Według planów Ministerstwa Zdrowia w pierwszym roku leczenie rozpocznie 2 tys. par, natomiast w kolejnych odpowiednio 5,5 tys. oraz 7,5 tys. par. Na stronie internetowej premiera przedstawiono również kryteria, które będą decydowały o tym jakie pary będą mogły skorzystać z programu. Będą to:

  • pary, u których stwierdzono i potwierdzono dokumentacją medyczną, bezwzględną przyczynę niepłodności lub nieskuteczne zgodne z rekomendacjami i standardami praktyki lekarskiej leczenie niepłodności w okresie 12 miesięcy poprzedzających zgłoszenie do Programu (z zastrzeżeniami wskazanymi poniżej), a kobieta w dniu zgłoszenia do Programu nie ukończyła 40-tego roku życia.
  • pacjenci z odroczoną płodnością z powodów onkologicznych oraz zakaźnych (osoby, u których w wyniku leczenia lub z innych powodów może dojść do utraty płodności w przyszłości).

Pozytywną ocenę tego programu zdrowotnego wydała 3 grudnia 2012 Rada Przejrzystości Agencji Oceny Technologii Medycznych. Już w październiku premier Donald Tusk zapowiadał, że państwo będzie finansować trzy próby zapłodnienia pozaustrojowego. Dotychczas Polska była jednym z ostatnich krajów Europy, gdzie procedura ta nie była refundowana.

Featured

Klown w szpitalu

„Czerwone Noski – Klown w Szpitalu” to międzynarodowa fundacja, która już od 18 marca 2013 oficjalnie rozpoczęła swoją działalność w Polsce. Aktorzy przebrani za klauny biorą udział w projekcie i będą stosować terapię śmiechem, aby pomóc w ten sposób hospitalizowanym dzieciom. Jest to pierwszy w Polsce projekt z udziałem profesjonalnych aktorów – klaunów rozśmieszających małych pacjentów. Aktorzy zostali wyłonieni podczas castingów już w 2012 roku, a następnie wzieli udział w intensywnych warsztatach teatralnych, aby nabyć umiejętności pracy z chorymi zgodnie ze standardami estetycznymi Fundacji Red Noses International. Aktualnie Fundacja Czerwone Noski współpracuje z trzema ośrodkami medycznymi:  Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka: Endokrynologia i Diabetologia w Warszawie, Wojewódzki Specjalistyczny Szpital Dziecięcy im. Św. Ludwika: Pediatria i Pulmonologia w Krakowie, oraz Wrocławski (Wojewódzki Szpital im. Gomulickiego: Pulmonologia/Alergologia, Nefrologia i Neurologia Dwuosobowe zespoły przeszkolonych aktorów regularnie odwiedzają na oddziałach szpitalnych dzieci raz lub dwa razy w tygodniu. Artyści podchodzą do każdego dziecka w sposób indywidualny, bawią je śmiechem i wprawiają w dobry nastrój. Terapia ta jest holistyczną metodą leczniczą wpływającą na ciało i umysł. Odgrywa to ważną rolę w leczeniu dzieci.  Fundacja zajmuje się również budowaniem i monitorowaniem organizacji partnerskich w Europie Środkowej i Wschodniej. Rozwija i utrzymuje wysokie standardy etyczne i artystyczne we wszystkich programach prowadzonych przez profesjonalnych klownów. Więcej informacji na stronie www.czerwonenoski.pl.

Featured

Korekta nosa w 20 minut

Jeżeli chodzi o nasz wygląd, nos to zaraz po ustach część twarzy do której mamy najwięcej zastrzeżeń. Jednak powszechnie uznaje się, że jego korekcji można dokonać jedynie za pomocą bolesnej, skomplikowanej operacji. Długi okres rekonwalescencji i koszty związane z zabiegiem powodują że nie wiele osób podejmuje taką decyzję. Jak się jednak okazuje to nie jedyne rozwiązanie. Niedoskonałość nosa można skorygować zaledwie w kwadrans, za pomocą kwasu hialuronowego. „Wypełnienie wklęsłość, optyczne zwężenie zbyt szerokiego nosa, a także wyprostowanie grzbietu: zniwelowanie garbka lub wyprostowanie nosa po złamaniu, możliwe jest też wymodelowanie zadartego noska i takiego, którego czubek opada w dół” – tłumaczy dr Agnieszka Bliżanowska z centrum Dermatologii i Medycyny Estetycznej WellDerm, która specjalizuje się w niechirurgicznej (można tak chyba napisać?) korekcji nosa. Taki prosty zabieg polega na wstrzyknięciu, po wcześniejszym miejscowym znieczuleniu, wypełniacza w postaci żelu. Preparat podany zostaje w odpowiednie miejsca, a co ważne po iniekcji odpowiednio formuje się w tkankach. Korekta ta trwa 20 minut i nie wymaga rekonwalescencji. Natomiast efekt zabiegu utrzymuje się około 12-18 miesięcy, ponieważ preparat wchłania się stopniowo nie należy się bać nagłego pogorszenia wyglądu nosa. Zwykle po roku zalecane jest pojawienie się na konsultacji, by lekarz zaplanował termin uzupełnienia preparatu. Kwas hialuronowy naturalnie występuje w naszej skórze, natomiast przechodzą badania kliniczne. Dlatego w zawrotnym tempie rośnie popularność tego zabiegu.

Featured

Czas na rzeżuchę

Zbliża się Wielkanoc. Czas w którym oprócz malowania pisanek i dekorowaniem koszyczków wielkanocnych, będziemy również sadzić rzeżuchę. Jest zielona, aromatyczna i ma oryginalny, wyrazisty smak. Wielu z nas nie wyobraża sobie,  aby na świątecznym stole mogło jej zabraknąć. Jednak warto również wiedzieć, że rzeżucha jest bombą witaminową, bogatą w mikroelementy. Pochodzi z Afryki i Azji, a do Europy dotarła w starożytności. Zwana jest również pieprzycą siewną. Przez egipskich faraonów jej znakomite właściwości lecznicze i pobudzające były znane już od dawna. Zawiera między innymi witaminy – A, B, C, K, i E. Jest bogata w cenne dla naszego organizmu mikroelementy, np. jod, chrom, potas, fosfor, mangan, wapń i magnez. Oprócz tego, rzeżucha ma bardzo wiele pozytywnych właściwości, m. in.: wspiera odporność organizmu, poprawia pracę nerek, obniża poziom cukru we krwi, chroni przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, chroni organizm przed nowotworami, wzmacnia włosy, paznokcie i zęby, a także poprawia kondycję skóry i dodaje nam energii. Zaleca się ją także osobom dbającym o linie, gdyż pobudza przemianę materii. Jednak nie należy jeść jej w nadmiarze, ponieważ wskazuje właściwości moczopędne. Najlepiej jeść ją na surowo, jako że obróbka cieplna powoduje utratę połowy zawartej w niej witaminy C. Jak zdobyć rzeżuchę? Najłatwiej wyhodować samemu, gdyż jest to dziecinnie proste. Wystarczy kupić nasionka dostępne w niemal każdym supermarkecie, sklepie ze zdrową żywnością, a nawet sklepach ogrodniczych. Wystarczy wyłożyć je na nasączoną wodą watę lub ligninę. Konieczne jest tylko codzienne zraszanie nasionek. Po 10 dniach rzeżucha osiąga finalną postać, jednak trzeba pilnować, aby nie przekwitła. Wówczas stanie się gorzka. Jej wyrazisty smak sprawia, że jest doskonałym dodatkiem do kanapek, sałatek, a nawet sosów i zup. Doskonale komponuje się też z serami twarogowymi. Pamiętajmy więc na co dzień o zbawiennych właściwościach rzeżuchy, którą warto samodzielnie hodować przez cały rok, nie tylko od święta.

Featured

Nie taki ketchup straszny

Ketchup może być używany do bardzo wielu potraw. Niektórzy nie wyobrażają sobie kuchni bez tego składnika, innym kojarzy się tylko z Fast foodem. Jednak pewnie nigdy nie zastanawialiśmy się jakie ma on wartości? Otóż okazuje się, że na nasze zdrowie, ketchup ma zbawienny wpływ. Twierdzą tak między innymi naukowcy z Uniwersytetu w Maastricht. Według nich kombinacja składników odżywczych w ketchupie pomidorowym ma działanie prozdrowotne i może zapobiegać powstawaniu oraz rozwojowi chorób serca. Przeprowadzone badania pokazały, że połączenie znajdującego się w pomidorach i ketchupie likopenu (przeciwutleniacza) oraz witamin C i E zwiększa właściwości ochronne w porównaniu z indywidualnym działaniem przeciwutleniaczy. Jedzenie pomidorów uważano od dawna za jeden ze sposobów na zachowanie Zdrowia i ograniczenie chorób serca. Efekt prozdrowotny przypisuje się wielu składnikom pomidorów, a szczególnie likopenowi, któremu warzywa zawdzięczają, charakterystyczny czerwony kolor. Natomiast, gdy pomidory podda się obróbce cieplnej (tak jak podczas produkcji ketchupu) przyswajalność i biologiczna aktywność likopenu rosną. - Wiadomo, że pojedyncze składniki, takie jak likopen, witamina C i E, chronią przed rozwojem choroby serca. Chcieliśmy się jednak dowiedzieć, jaki efekt ochronny będzie miało połączenie tych składników w pomidorach, a jaki w ketchupie – mówi doktor Merel Hazewindus z Uniwersytetu w Maastricht. Przeprowadzono w tym celu serię badań, podczas której badani zjadali posiłki z ketchupem oraz bez jego dodatku. U osób, które jadły ketchup efekt ochronny przed chorobami przewlekłymi, takimi jak choroby serca, był bardziej widoczny). Wyniki badań potwierdzają pozytywną rolę pomidorów oraz ketchupu w zapobieganiu chorobom serca.

Featured

Niezdrowe napoje light

Coraz więcej osób sięga po gazowane napoje bez cukru, by zachować linię lub ułatwić utratę wagi. Jednak jak się okazuje, dietetyczne wersje ligh napojów wcale są zdrowe. Mimo tego, że pomagają utrzymać szczupłą sylwetkę, znacząco zwiększają ryzyka zachorowania na cukrzycę – jak wynika z najnowszych badań. Najczęściej napoje dietetyczne kupują kobiety i to one, według ustaleń naukowców z National Institute od Health and Medical Research we Francji, znajdują się w największym niebezpieczeństwie. Wyniki badań przez nich przeprowadzonych opublikowano na łamach „American journal of Clinical Nutrition”. Badacze alarmują, że kobiety, które piją napoje gazowane w wersji light (około 1,5 litra na tydzień) są aż o 60 proc. bardziej narażone na cukrzycę w porównaniu do rówieśniczek, które piją napoje z cukrem. Wynika tak z obserwacji przeprowadzone na ponad 66 tysiącach mieszkanek Francji w średnim wieku. Stan Zdrowia kobiet był monitorowany przez 14 lat (1993-2007 r.). Wolontariuszki zdawały regularnie relacje o swoich nawykach żywieniowych i były poddawane analizom. Według autorów badania, napoje light wbrew powszechnej opinii są mniej zdrowe niż te zwykłe, z cukrem. Paradoks polega na tym, że przez zawartość sztucznych substancji słodzących (a nie cukru) zagrażają one rozwojem cukrzycy. Po za tym bardzo chętnie i częściej po nie sięgamy. Jak wynika z obserwacji badaczy, amatorzy dietetycznych napojów piją średnio 2,8 szklanki, natomiast osoby lubiące napoje z cukrem wypijają ich średnio 1,6 szklanki.