Jad dziobaka mógłby leczyć cukrzycę
Dziobak australijski jest nietypowym ssakiem: ma dziób, składa jaja i wydziela jad, który u człowieka może spowodować silny ból, a jednocześnie może leczyć cukrzycę.
O tym, że trwała postać glukagonu obecna w jadzie składającego jaja ssaka o kaczym dziobie mogłaby znaleźć zastosowanie jako lek w cukrzycy typu 2, informuje serwis BBC News.
Dziobak australijski zamieszkuje wyłącznie wschodnią Australię oraz Tasmanię, gdzie prowadzi częściowo wodny tryb życia. Jest nietypowym ssakiem: ma dziób, składa jaja i wydziela jad. Ostrogi wydzielające jad, który u człowieka może spowodować silny ból, znajdują się na tylnych łapach samców.
Naukowcy z australijskiego University of Adelaide odkryli, że jad dziobaka zawiera hormon, który mógłby znaleźć zastosowanie medyczne.
Substancja znana jako GLP-1 (glucagon-like peptide-1) występuje także w organizmach innych zwierząt oraz człowieka (jest uwalniana w układzie pokarmowym). Nasila uwalnianie insuliny, co obniża poziom cukru we krwi. Jednak w normalnych warunkach szybko ulega rozpadowi.
Okazało się, że GLP-1 wytwarzany przez dziobaka - oraz spokrewnioną z nim kolczatkę - jest znacznie trwalszy od ludzkiego. Zdaniem autorów badań peptyd można by wykorzystać w leczeniu cukrzycy typu 2, czyli spowodowanej brakiem właściwej reakcji organizmu na działanie insuliny.
Na razie planowane są badania na myszach. Jeśli dadzą obiecujące wyniki, będzie można spróbować wykorzystać GLP-1 u ludzi – co jednak nastąpi nieprędko.
Wcześniejsze prace wykazały, ze jad dziobaka może działać jako antybiotyk oraz środek przeciwbólowy.
Naukowcom udało się już zsyntetyzować peptyd odpowiadający GLP-1 - zatem nie trzeba będzie łapać dziobaków, by go pozyskać.
(PAP, ao)