Każda mama chce jak najlepiej przygotować się na powitanie swojego maluszka. Od pierwszych tygodni ciąży zdrowo się odżywia, regularnie odwiedza lekarza, czyta setki poradników, biega do szkoły rodzenia, urządza pokoik dziecięcy i kompletuje wyprawkę. Często jednak zapomina o najważniejszym, czyli zabezpieczeniu zdrowia i przyszłości dziecka.
Dwie kreseczki na teście ciążowym, niby tak niewiele, a jednak diametralnie zmieniają życie kobiety. Od momentu, kiedy się pojawiają, nic już nie jest takie samo. Przyszła mama jest tego świadoma i dlatego chce jak najlepiej przygotować się do dnia, gdy jej rodzina się powiększy.
Najlepszy prezent dla dziecka
Ciąża to czas pełen emocji, planów i nadziei, że oto daje się dziecku wszystko, co najlepsze. Przyszli rodzice skupiają się na kompletowaniu dziesiątek ubrań, zabawek, pieluszek, wózka, fotelika do samochodu i innych akcesoriów niezbędnych dla malucha. Pojawienie się nowego członka rodziny wiąże się, zwłaszcza na początku, ze znacznymi wydatkami. Rodzice stają więc przed dylematem, jak zaplanować domowy budżet. Powstaje pytanie, które akcesoria są niezbędne, a z których można zrezygnować. Z pomocą przychodzą liczne magazyny, programy telewizyjne i reklamy. Jeśli dodamy do tego porady teściowej, pani z osiedlowego sklepu czy ulubionej fryzjerki – lista rzeczy „do zrobienia” i „do kupienia” wydłuża się w zastraszającym tempie. Ale to nie koniec. Przed przyszłymi rodzicami pojawia się kolejny dylemat, jak zabezpieczyć przyszłość finansową ich maleństwa. Wybrać konto oszczędnościowe czy polisę posagową? Wraz z kolejnymi miesiącami ciąży przybywa pytań i wątpliwości.
Marzec, kwiecień - to miesiące kiedy czujemy wiosnę w powietrzu. Niestety pogoda lubi płatać jeszcze psikusy: dni bezchmurne ,słoneczne przeplatają się z ponurymi, dżdżystymi i chłodnymi. Taka aura odbija się niekorzystnie na naszych organizmach. Częściej łapiemy infekcje, częściej przeziębiamy się i borykamy się z zapaleniami górnych dróg oddechowych. Wbrew powszechnym opiniom przy tak zmiennej pogodzie częściej chorujemy, niż w mroźne zimowe dni.
Warto zatem zastanowić się w jaki sposób wzmocnić układ odpornościowy naszych organizmów?
- Bardzo ważna jest odpowiednia, zbilansowana dieta. W codzienny jadłospis należy włączać ryby morskie. Są one naturalnym bogactwem kwasów omega 3, regulujące pracę białek cytokin, odpowiadających za prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego. Pamiętajmy o witaminie C, która pobudza produkcję interferonu, odpowiedzialnego za walkę z drobnoustrojami.
Blisko od dwóch miesięcy żyjemy tematem zmian, wprowadzonych do nowej ustawy refundacyjnej, jednak ciągle dominuje wrażenie o niewielkiej wiedzy na temat nowych przepisów. Prasa, radio i telewizja codziennie donoszą o protestach lekarzy, problemach pacjentów i nowelizacjach ustawy. Dlatego też, z powodu panującej dezinformacji, postanowiliśmy zebrać wszystkie najważniejsze założenia wynikające z nowej ustawy.
Faktem jest, iż od 1 stycznia weszły w życie nowe przepisy ustawy refundacyjnej. Listę została opublikowana w formie obwieszczenia, i zgodnie z nowymi przepisami, miała być aktualizowana co dwa miesiące. Resort zdrowia od samego początku zaznaczał, że odpłatność pacjenta w przypadku większości leków będzie niższa. Sytuacja miała dotyczyć przede wszystkim insulin, leków stosowanych w chorobach krążenia, czy jaskrze. Po negocjacjach resortu zdrowia z firmami farmaceutycznymi część leków ma niższe ceny, jednak za niektóre pacjenci zapłacą więcej. Z listy zniknęły też niektóre przestarzałe - zdaniem resortu - środki, na ich miejsce wprowadzono leki nowoczesne i bardziej skuteczne.
Prezydent RP w maju 2011 roku podpisał ustawę o systemie informacji medycznej, która nakłada na placówki ochrony zdrowia obowiązek informatyzacji dokumentacji medycznej od 1 sierpnia 2014 r. Do tego momentu wszystkie placówki w Polsce muszą wdrożyć oprogramowanie służące do tworzenia i wymiany dokumentów medycznych wyłącznie w postaci cyfrowej. Obecnie trwają intensywne prace nad opracowaniem właśnie takiego systemu elektronicznej dokumentacji. Niezbędna jest w tej kwestii zarówno współpraca, jak również otwarta dyskusja i kooperacja pomiędzy placówkami medycznymi, instytucjami centralnymi i samorządami. Jak wynika z analiz zaprezentowanych przez Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia wdrażanie EDM w placówkach może przekroczyć rok, bowiem sam wybór wykonawcy zajmować będzie kilka miesięcy, nie wspominając nawet o zawarciu umów, szkoleniach i konsolidacji wszystkich systemów. Jednakże na początku działania elektronicznej administracji niezbędne będzie jeszcze przez dłuższy czas zachowanie możliwości migracji z dokumentacji papierowej na elektroniczną, ponieważ wiąże się to z koniecznością korzystania z wcześniej sporządzonej dokumentacji w formie papierowej.
Od jakiegoś czasu na całym świecie zapanowała moda na tzw. zakupy grupowe. Często jednak nie wiemy na czym polega idea takich zakupów i jakie są ich zalety i wady. Zakupy grupowe to bardzo prosty system. Firmy na odpowiednich serwisach sprzedają swoje usługi i produkty z bardzo dużymi zniżkami pod warunkiem, że produkt zbierze odpowiednią liczbę chętnych. Proponowane zniżki mogą sięgać 50%, a czasem udaje się upolować nawet 80% zniżki. W sieci funkcjonuje wiele serwisów oferujących zakupy grupowe. Każdy z nich, w wielu miastach Polski, oferuje kilkanaście propozycji. Początkowo sprzedawano jedynie produkty, a obecnie, dzięki wielkiemu zainteresowaniu, rozszerzono ofertę również na szereg usług np. pobyt w hotelu, usługi w SPA, wycieczki, zabiegi kosmetyczne. Nowy sposób nabywania upragnionych produktów ma szereg zalet. Jedną z nich jest możliwość dokonania zakupu z atrakcyjnym rabatem, którego nie udałoby się uzyskać będąc klientem indywidualnym.
Ludzie zakochani zachowują się beztrosko, czują lekko, a świat wokół nich jest piękniejszy. Nie zdajemy sobie sprawy jak zbawienny dla zdrowia jest ten stan. Gdy kochasz i jesteś kochany żyjesz dłużej. Już sam pocałunek przynosi masę korzyści - radykalnie obniża poziom cholesterolu i wysokie ciśnienie oraz poziom hormonu stresu odpowiedzialnego za bezsenność, zwiększa również naszą odporność na choroby powodowane przez bakterie. Gdyby było to możliwe lekarze zapisywaliby nam miłość na receptę. Jako przepis na długowieczność i kondycję. Gdy człowiek ma w swoim życiu cel, czuje się kochany i otaczają go najbliżsi, dla których pragnie żyć, wówczas ma największe chęci do wyleczenia się z choroby. Wnioskować, więc można, że miłość uzdrawia!
Uzdrowicielska siła miłości
Badania naukowców potwierdzają, że osoby żyjące w udanym związku rzadziej zapadają na depresje, nowotwory, czy schorzenia układu krążenia. Mają też większą motywację do zdrowego trybu życia, częściej wybierają się na badania kontrolne. Partner najszybciej zauważy niepokojące zmiany, które mogą być objawami choroby. Udany związek ma dobry wpływ na układ hormonalny, zwiększa odporność na stres, a erotyczne zaspokojenie aktywizuje prawą półkulę mózgu, która odpowiada za wyobraźnię. Człowiek, który, na co dzień nie może liczyć na zainteresowanie partnera, rodziny ani przyjaciół częściej narażony jest na stany depresyjne. Wydzielany w nadmiarze hormon stresu niekorzystnie wpływa na jego system odpornościowy.
Codziennie tracimy kilkadziesiąt nawet do 100 włosów. To zaledwie 1/1000 liczby wszystkich tych, które mamy na głowie. Wypadanie włosów jest zjawiskiem całkowicie naturalnym, związanym z cyklem, jaki przechodzi każdy włos. Utrata do 100 włosów jest normą, gorzej jeśli jest ich więcej...
Wypadanie włosów jest zjawiskiem całkowicie naturalnym. Na każdy włos przychodzi kiedyś chwila, w której jego rozwój zostaje zakończony. Staje się to, gdy mijają trzy fazy - wzrostu, przejściowa i spoczynku - wtedy włos wypada. Zdrowy człowiek traci przeciętnie nawet do 100 włosów podczas doby. Taka ilość stanowi zaledwie około /1000 ogólnej ich liczby, więc ubytek nie powinien stanowić problemu. Wypadanie włosów to dla nich swoista odnowa - na miejsce zgubionego wyrasta zdrowy, mocny włos. Silne wypadanie włosów często jest przejściowe - zdarzają się okresy, w których zjawisko potęguje się i ich utrata jest zdecydowanie większa niż 100 na dobę. Nasilać to zjawisko mogą: przebyta choroba, rygorystyczna lub monotonna dieta, zabiegi chirurgiczne, długotrwały stres czy przemęczenie.
Pod tajemniczo brzmiącą nazwą leków OTC kryją się preparaty dostępne w aptece bez recepty, które pozwalają podjąć pacjentowi samoleczenie. OTC, czyli z pochodzący z języka angielskiego skrót Over the Counter, oznacza, iż możemy je zażywać bez nadzoru lekarza. Preparaty te posiadają ściśle określone limity dobowe, które zwykle nie przekraczają pięciu dni i stosowane są w stosunkowo prostych do wskazania przez pacjenta objawach. Cechą, która odróżnia takie preparaty od leków wydawanych na receptę to przede wszystkim fakt, iż są zdecydowanie słabsze, nie wywołają groźnych skutków ubocznych i nie uzależniają. Z racji tego, iż nie zostały nam przepisane przez lekarza przed ich zażyciem powinniśmy dokładnie zapoznać się z dołączoną do leku ulotką, czy informacją zawartą na opakowaniu. Znajdziemy tam sposób dawkowania, zastosowanie i przede wszystkim przeciwwskazania, a w razie wątpliwości możemy również poradzić się farmaceuty. Z badań przeprowadzonych przez Centrum Badania Opinii Społecznej wynika, iż najczęściej bez recepty stosujemy leki przeciwbólowe i przeciwzapalne, leki na przeziębienie, problemy żołądkowe, czy szereg suplementów diety, minerałów i witamin. Jak się okazuje leki typu OTC częściej stosują kobiety niż mężczyźni, mieszkańcy większych miast i osoby deklarujące wyższe wykształcenie. Ponadto jak wynika z badań CBOS ponad połowa Polaków nie konsultuje z lekarzem przyjmowania leku, a blisko 20% w ogóle nie czyta dołączonej do niego ulotki.
Człowiek w blisko 70% składa się z wody. To ona pozwala nam prawidłowo funkcjonować. Jednak codziennie tracimy ja przez nerki, płuca, czy skórę. Taka sytuacja wymaga od nas ciągłego nawadniania organizmu, dlatego już od wieków ludzie starali się wykorzystywać tzw. wodolecznictwo. Kiedyś w postaci łaźni, a dzisiaj w tak popularnych gabinetach SPA. Wydaje się, że wiemy już wszystko o wodzie, ile powinniśmy jej pić w ciągu dnia, kiedy i jaki rodzaj wybierać. Jednak jak się okazuje woda to skarb wykorzystywany w wielu dziedzinach. Dzięki naszemu zamiłowaniu do H20 zrodziła się homeopatia, czyli najstarsza metoda leczenia niefarmakologicznego. Jej głównym zadaniem jest pobudzanie organizmu do naturalnej walki z chorobą. W myśl tej teorii im większe „rozwodnienie” substancji aktywnej, tym lepsze działanie na chory organizm. Mimo, iż obecnie mamy do czynienia z liczną grupą sceptyków, homeopatia ciągle zyskuje nowych zwolenników. Ponadto naukowcy wiążą wielkie nadzieje z tzw. wodą w stanie nadkrytycznym, czyli substancją pomiędzy wodą a parą. Dzięki niej już teraz rezygnuje się toksycznych rozpuszczalników w przemyśle, a w przyszłości ta postać H2O będzie mogła być wykorzystywana w kosmetologii, produktach spożywczych czy nawet lekach. Wielokrotnie pojawiają się również pojęcia związane z wodą w odniesieniu do zjawisk chemicznych. Często mamy problem z ich zrozumieniem, a tym bardziej wykorzystaniem. Również ich wpływ na nasz organizm nie jest do końca jasny. Warto wiedzieć, iż woda „alkaliczna” czy „zjonizowana” przedstawiana jest jako woda zwalczająca szkodliwe wolne rodniki, woda „natleniona” dzięki wysokiej zawartości tlenu ma na celu poprawę wydolności organizmu, jednak jego znaczna część ucieka tuż po odkręceniu butelki, woda „namagnesowana” ma natomiast działać oczyszczająco, obniżać ciśnienie, jednak już od dawna zanegowano właściwości magnetyczne wody. Jak się okazuje woda kryje w sobie wiele tajemnic, a jej drogocenne właściwości stanowią temat badań naukowców na całym świecie.
Boże Narodzenie to czas oczekiwania i radości, wspólnych chwil w gronie rodzinnym, czas dobroci. Ale także nerwów, większych korków na ulicach, tłoków na chodnikach i przede wszystkim kolejek w sklepach. Swoje trzeba się nadenerwować.
Warto poprawić sobie nastrój od wewnątrz i zainwestować w siebie i swoją prywatną wewnętrzną fabrykę szczęścia. Promienny uśmiech od ucha do ucha, uczucie przyjemności i zrelaksowania – to efekt działania endorfin, hormonu szczęścia. Jak pobudzić organizm do nad produkcji tego wesołego hormonu i co to w ogóle jest?
Endorfiny to grupa hormonów peptydowych. Są endogennymi opioidami. Wywołują dobre samopoczucie, stany euforyczne. Zmniejszają odczuwanie bólu. Powodują, że świat wydaje się piękny, choinki przestają kojarzyć z poczuciem obowiązku, a prezenty faktycznie wywołują radość.
Siwa broda, duży brzuch, donośny śmiech i wielki wór prezentów to doskonale wszystkim znane atrybuty św. Mikołaja. Ten przybysz z Laponii, który przybywa na swoich saniach, każdego roku zostawia pod choinką upominki a wraz z nimi radość i uśmiech na twarzy każdego, kogo odwiedza. Mimo, iż dorośli, z nie do końca znanych mi powodów, przestają wierzyć w jego istnienie, a dzieci, również nie wiem dlaczego, boją się jego czerwonego płaszcza, magia roztaczająca się wokół jego osoby i ekscytacja związana z jego przybyciem powraca co roku 24 grudnia.
Na całe szczęście dla nas wszystkich, świętym Mikołajem może być każdy, i to zarówno w wigilijny wieczór jak i każdego dnia, każdego miesiąca. Warto jednak pamiętać, że przybranie raz w roku czerwonego płaszcza i czapki z pomponem (oczywiście po wcześniejszej konsultacji z pierwowzorem) to wspaniały pomysł na podtrzymanie tej pięknej tradycji. To również doskonały sposób na wywołanie uśmiechu na twarzy dziecka. Radziłabym jednak dobrze przygotować się do tego zadania w celu uniknięcia pytań w stylu: Mamusiu, a czemu św. Mikołaj ma takie same papcie jak tata?, lub: Mamo, a czemu Mikołaj zabrał ulubiony zegarek dziadka?. Musimy również zadbać o to, aby nasza pociecha nie zapomniała napisać listu do Mikołaja, w którym będzie mogła napisać wszystkie swoje marzenia, dzięki czemu te najbardziej realne będziemy mogli spełnić.
Zbliża się listopad, a z nim uroczystości Wszystkich Świętych oraz Zaduszki. Przechadzając się cmentarnymi alejkami, wykorzystajmy ten czas, by porozmawiać z dzieckiem o śmierci.
Nadejdzie taki czas, że dziecko zacznie pytać o to, gdzie się podział jego ukochany kotek, kiedy wróci dziadek, który nie skończył budować latawca, lub czy do szkoły wróci kolega z ławki. Na pewno łatwiej wytłumaczyć mu chorobę – w końcu sam też się przeziębia i przez kilka dni leży w łóżku. Szpital też jest w stanie sobie wyobrazić, jeśli odwiedzał kiedyś np. chorą babcię. Nie było jej kilka dni, ale potem przecież wróciła i przyniosła cukierki. Jak jednak wytłumaczyć „odejście” na zawsze? My dorośli wiemy, że śmierć jest nieunikniona i wierzymy, że nieważne kogo zabiera, przychodzi zawsze za prędko. O to, jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci, zapytaliśmy psychoterapeutkę z Centrum Pomocy Psychologicznej i Psychoterapii „Jestem” w Toruniu, panią Annę Gromińską*.
Jesteśmy tym, co jemy. Ile razy słyszałyśmy to hasło w telewizji, w radio, przeczytałyśmy w gazecie czy nawet podsłyszeliśmy w rozmowie znajomych? Na pewno nie raz! I zapewne za każdym razem zastanawiałyście się, o co tak naprawdę w tym chodzi. Czy jak zjem hamburgera to od razu stanę się gruba i równie tłusta? Na szczęście, aż tak źle nie jest, jednak każda, naprawdę - k a ż d a rzecz, jaką spożyjemy, odwdzięczy nam się dobrą lub też złą kondycją nie tylko fizyczną, ale także naszej skóry, włosów, paznokci.
Ostatnio przeczytałam pewien artykuł o dziewczynie zmagającej się z problemem trądziku. Przetestowała wszystkie dostępne na rynku kremy, nawet te najdroższe, brała specjalne tabletki, smarowała twarz wszelkimi specyfikami. Efekty były krótkotrwałe i ponadto bardzo wysuszały skórę. Postanowiła poszukać ratunku z zupełnie innej strony. Odłożyła wszystkie kremy, w zamian za to zmieniła swoje nawyki żywieniowe - zaczęła jeść regularne, zdrowe, pełne witamin posiłki, bogate w warzywa oraz owoce.
W dniu walki o otyłością, o męskiej diecie i nie tylko rozmawiamy z doradcą żywieniowym Centrum Dietetycznego Nutri-Med, panią Magdaleną Maławską.
Problem otyłości nie dotyka tylko dorosłych. Staje się także coraz bardziej powszechny wśród dzieci i uczniów. Istnieją już programy, które walczą z tym problemem. Skąd się bierze i jak temu zapobiec?
Dzisiejszy siedzący tryb pracy i życia sprzyja odkładaniu tkanki tłuszczowej. Jemy nieregularnie i często korzystamy z Fast-foodów, stąd problem otyłości dotyka coraz większy procent populacji. Dzieci i młodzież niechętnie spożywają warzywa i owoce, a czas wolny spędzają głównie przed telewizorem lub komputerem. Dorośli nie jedzą śniadań, w ciągu dnia sięgają często po słodycze, a wieczorem z głodu pochłaniają zdecydowanie za obfite kolacje.
