Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją obchodzimy od 2007 roku. Przy tej okazji podejmowane są akcje mające na celu upowszechnienie i rozwijanie wiedzy na temat zaburzeń psychicznych, zmianę nastawienia do osób chorych psychicznie oraz zachęcanie chorych do leczenia specjalistycznego. Zwracają uwagę na wpływ depresji na funkcjonowanie w życiu rodzinnym, zawodowym i społecznym. W ramach obchodów organizowane są wykłady, prowadzone przez specjalistów z dziedziny psychiatrii oraz bezpłatne konsultacje medyczne. Wszystkie działania mają pomóc chorym na depresję oraz żyjącym z osobami chorymi.
Depresja jest najczęstszą chorobą psychiczną – cierpi na nią 27% Europejczyków. Najbardziej podatne na zachorowanie są osoby młode, aktywne zawodowo, w pełni sił fizycznych oraz grupy społeczne narażone na wykluczenie – np. długotrwale bezrobotni. Kobiety chorują dwa razy częściej w porównaniu do mężczyzn, ale to mężczyźni dojrzali społecznie i fizycznie (w wieku 35 – 54 lat) popełniają najczęściej samobójstwa. Zamach na własne życie jest przyczyną zgonu u około 20-30% chorych na depresję. Dlatego chorobę określa się obecnie mianem śmiertelnej. Dzięki współpracy chorego z lekarzem psychiatrą, a także zrozumieniu i wsparciu rodziny oraz przyjaciół depresja jest chorobą uleczalną.
Problemy ze snem wynikają w głównej mierze ze stresu i jak się okazuje w większości dotyczą kobiet. Jeżeli wieczorem przez długi czas przewracamy się z boku na bok, w nocy często się budzimy, mamy przerywany sen, a rankiem wstajemy na długo przed budzikiem, to oznacza, że możemy mieć problemy z bezsennością. W walce z tym schorzeniem pomocna jest świadomość, że wpływ na zdrowy sen mają nie tylko nawyki żywieniowe, ale także miejsce i czynności, jakie wykonujemy przed pójściem do łóżka. Ważne jest przede wszystkim miejsce zasypiania. Powinno być urządzone w spokojnych i ciepłych barwach, powinno kojarzyć się wyłącznie ze snem, a łóżko, na którym śpimy, musi być wygodne. Na około dwie godziny przed planowanym pójściem spać postarajmy się nie palić papierosów, nie pić napojów z dodatkiem alkoholu i kofeiny oraz nie spożywać ciężkostrawnych potraw zawierających tłuszcze zwierzęce. Przed snem spróbujmy również się wyciszyć, i co za tym idzie nie oglądajmy telewizji, nie czytajmy książek, które będą wywoływać nagłe emocje. Zamiast pigułek nasennych zalecane jest picie ziołowych naparów z rumianku lub kozłka lekarskiego.
Zdaniem dr Paweł Grzesiowskiego, prezesa Fundacji Instytutu Profilaktyki Zakażeń w Warszawie poinformował, iż w tym sezonie odnotowano jak na razie umiarkowany wzrost zachorowań na grypę. Jednak należy zauważyć, iż szczyt zakażeń występuje głównie w lutym i w marcu. Grzesiowski podkreśla, iż w Polsce pierwsze zachorowania odnotowano już we wrześniu 2011 r., ale do końca minionego roku wzrost ich liczby był niewielki. Kolejny wzrost zachorowań przyszedł wraz z początkiem roku, ale od ponad miesiąca liczba zakażeń nie rośnie. Zdaniem lekarzy na zjawisko takie ma wpływ przede wszystkim fakt, iż obecnie dominuje wirus sezonowy A(H3N2), a wygasa aktywność szczepu pandemicznego A(H1N1)2009, który atakował w poprzednich dwóch sezonach. Należy również podkreślić, iż Polacy nadal nie mają wyrobionego nawyku szczepienia się przeciwko grypie. W tym roku przeciwko grypie zaszczepiło się jedynie około 1,3 mln naszych rodaków. To mniej niż w poprzednim sezonie grypowym, gdy szczepieniom poddało się 1,5 mln osób.
Czy pora dnia może mieć wpływ na to, jak reagujemy na zakażenia. Okazuje się, że tak. Odkryto bowiem białko układu immunologicznego, którego poziom zmienia się w zależności od pory dnia, a wraz z nim podatność na infekcje. Wcześniejsze badania pokazały, że nasze dolegliwości nasilają się i słabną jak w zegarku, a także znany był fakt, że w rytm zegara biologicznego zmienia się aktywność organizmu. Temperatura ciała jest najniższa między 2.00 a 4.00 nad ranem, wtedy gdy sen jest zwykle najgłębszy. Ciepłota ciała wzrasta rano, zanim się rozbudzimy. W ten sam sposób może zachowywać się nasza odporność. Przykład sepsy pokazuje, że najwięcej zgonów na tę chorobę obserwuje się zwykle między 2.00 a 6.00 nad ranem. Podobnie działają leki obniżające cholesterol we krwi - lepiej je zażywać wieczorem, ponieważ po południu jego poziom jest najniższy, a po 18.00 rośnie by osiągnąć apogeum ok. 7.00 rano. Po 24.00 wzrasta także poziom histaminy nasilającej objawy astmy.
Zdaniem amerykańskich naukowców z Harvard Medical School używany w Chinach od dwóch tysięcy lat Czang szan pozwala łagodzić wiele chorób autoimmunologicznych. Tybetański, ziołowy specyfik, który zawiera aktywny składnik o nazwie halofuginon (HF) może pomagać w leczeniu wielu ciężkich chorób np. zapalenia jelita, artretyzmu, łuszczycy czy stwardnienia rozsianego. Wszystkie te schorzenia są wywołane atakiem układu odpornościowego na własne tkanki.- HF zapobiega reakcjom autoimmunologicznym bez osłabiania ogólnego działania układu odpornościowego. Ogranicza też powstawanie blizn, łagodzi problemy ze skórą, a nawet spowalnia postęp chorób nowotworowych. Efektem odkrycia uczonych z Harvardu mogą być nowe leki. Substancja może stać się impulsem dla opracowania nowych środków przeciw wielu autoimmunologicznym chorobom
Porozumienie Organizacji Lekarskich: Porozumienie Zielonogórskie, Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy, Polska Federacja Pracodawców Ochrony Zdrowia oraz Stowarzyszenie Lekarzy Praktyków wystosowały stanowisko dotyczące rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie recept. Zdaniem POL projekt rozporządzenia ministra jest nie do przyjęcia i uznano, że przekracza ustawowe upoważnienie, na podstawie którego rozporządzenie to zostaje wydane. Według POL projekt ten zwiększa ilość biurokratycznych i czasochłonnych obowiązków m.in. określanie stopnia odpłatności wszystkich leków oraz znacznie utrudnia leczenie pacjentów, a także zmniejsza dostęp do lekarza i leków refundowanych. Proponowany przez ministerstwo zdrowia projekt uznano za sprzeczny z innym przepisem, który pozwala na wypisywanie leków przy użyciu nazw międzynarodowych, czy utrzymuje niewykonalny obowiązek weryfikacji prawa pacjenta do refundacji leku. Organizacje lekarskie skierowały swoje stanowiska odnośnie projektu rozporządzenia w sprawie recept do ministra zdrowia. POL oczekuje na uwzględnienie ich w trakcie przygotowywania ostatecznego kształtu tej regulacji. W przypadku zignorowania postulatów lekarzy, POL wznowi akcję protestacyjną.
Jak wynika z badań TNS OBOP "Polka w ciąży" przeprowadzonych na grupie 750 kobiet w wieku 20-55 lat, które były w ciąży lub są w ciąży, lub nie wykluczają ciąży w przyszłości, spośród różnych czynników, które mogą mieć ujemny wpływ na rozwijający się płód, najczęściej wskazywane są używki. Natomiast jako czynniki niezwykle istotne dla płodu, kobiety wskazywały na regularne wizyty u lekarza i wykonywanie kontrolnych badań, zachowanie higieny osobistej, sposób odżywiania się, przyjmowanie leków tylko po konsultacji z lekarzem, unikanie stresu, utrzymanie dobrego samopoczucia oraz odpowiednią aktywność fizyczną. W odniesieniu do stylu życia kobiet w ciąży wskazywano głównie na potrzebę unikania sytuacji stresowych, odpoczynek, prawidłowe odżywianie i spacerowanie. Jednak jak wskazują specjaliści mimo, iż kobiety w ciąży wiedzą, jak należy zmienić swój dotychczasowy styl życia, to niewiele z nich realizuje te zamierzenia. Często chcą się zmienić, ale nie wiedzą jak to zrobić. Ponadto z przeprowadzonego badania wynika, że w opinii kobiet negatywne emocje w czasie ciąży wynikają najczęściej z obawy, czy dziecko będzie zdrowe, czy kobieta wytrzyma ból w czasie porodu oraz mają związek ze zmianami hormonalnymi. Kobiety, które były lub są w ciąży, jako sposoby radzenia sobie ze złym samopoczuciem najczęściej podawały rozmowę z partnerem, przyjaciółką oraz spacer lub umiarkowany wysiłek fizyczny.
Prezydent RP w maju 2011 roku podpisał ustawę o systemie informacji medycznej, która nakłada na placówki ochrony zdrowia obowiązek informatyzacji dokumentacji medycznej od 1 sierpnia 2014 r. Do tego momentu wszystkie placówki w Polsce muszą wdrożyć oprogramowanie służące do tworzenia i wymiany dokumentów medycznych wyłącznie w postaci cyfrowej. Obecnie trwają intensywne prace nad opracowaniem właśnie takiego systemu elektronicznej dokumentacji. Niezbędna jest w tej kwestii zarówno współpraca, jak również otwarta dyskusja i kooperacja pomiędzy placówkami medycznymi, instytucjami centralnymi i samorządami. Jak wynika z analiz zaprezentowanych przez Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia wdrażanie EDM w placówkach może przekroczyć rok, bowiem sam wybór wykonawcy zajmować będzie kilka miesięcy, nie wspominając nawet o zawarciu umów, szkoleniach i konsolidacji wszystkich systemów. Jednakże na początku działania elektronicznej administracji niezbędne będzie jeszcze przez dłuższy czas zachowanie możliwości migracji z dokumentacji papierowej na elektroniczną, ponieważ wiąże się to z koniecznością korzystania z wcześniej sporządzonej dokumentacji w formie papierowej.
Antybiotyki to popularna grupą leków stosowanych w leczeniu infekcji bakteryjnych. Ich mechanizm działania polega na zahamowaniu wzrostu i podziału bakterii lub ich bezpośrednim niszczeniu, co stanowi o ich wysokiej skuteczności. Jednak owa skuteczność sprawia, że wiele osób sięga po antybiotyki bez zastanowienia i przemyślenia, często nawet bez konsultacji z lekarzem. Badania wykazują, że blisko 40% osób jest zdania, że powinno się brać antybiotyki nawet przy najlżejszym przeziębieniu. Dodatkowo część jest skłonna sięgnąć po antybiotyk z wcześniejszej kuracji, albo nawet po lek przepisany innej osobie. W przypadku terapii antybiotykami dla zachowania własnego zdrowia, a także skuteczności, niezbędne jest ścisłe zachowanie zaleceń lekarza, o czym często zapominamy. Warto pamiętać, że antybiotyki powinno się przyjmować o stałej porze. Najlepiej godzinę przed jedzeniem lub dwie godziny po nim. Do popicia najlepiej nadaje się niegazowana woda mineralna, ponieważ soki, napoje owocowe, czy mleczne utrudniają przyswajanie leku, bądź zmieniają jego działanie. W sytuacji gdy pacjent ma wrażenie, że antybiotyk działa za mocno lub za słabo, lub pojawiają się czynniki niepożądane niezbędny jest szybki kontakt z lekarzem. Konieczna może być zmiana antybiotyku, bądź wydłużenie terapii. Antybiotyki są bardzo skutecznym lekiem w walce z wieloma chorobami, ale nie należy ich traktować jako leku na wszystkie dolegliwości.
Centrum Badania Opinii Społecznej przeprowadziło badanie z cyklu "Aktualne problemy i wydarzenia". Badanie odbyło się między 3 a 9 lutego na 999-osobowej reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski. Wyniki pokazały, iż ponad 80% respondentów negatywnie ocenia funkcjonowanie Narodowego Funduszu Zdrowia. Ponadto złe opinie wyrażane są również w stosunku do związków zawodowych. Ośrodek badał oceny tych instytucji po wprowadzeniu w życie nowej ustawy refundacyjnej i nastawienie wobec planowanej reformy emerytur. Okazało się, że oceny Narodowego Funduszu Zdrowia są najgorsze ze wszystkich dotychczasowych, a warto podkreślić, iż poprzednio pytanie o Narodowy Fundusz Zdrowia CBOS zadawał w kwietniu ubiegłego roku. Ośrodek zwrócił uwagę, że oceny działania NFZ różnią się w zasadzie się w tylko w niewielkim stopniu w zależności od pozycji społecznej, poglądów politycznych, miejsca zamieszkania i wieku respondentów.
Depresja poporodowa dotyka nawet 20% kobiet. Oznacza to, że co piąta kobieta ma problemy psychologiczne po urodzeniu dziecka. Jest to schorzenie niejednokrotnie lekceważone przez kobiety i często mylone z tzw. Baby Blues. Warto jednak podkreślić, iż o Baby Blues mówimy, gdy w pierwszych 3-4 dniach po narodzinach dziecka u matki pojawia się pogorszenie nastroju. Jednakże, gdy zjawisko takie utrzymuje się powyżej 4 tygodni możemy mówić już o depresji poporodowej. Do najczęstszych objawów zalicza się płaczliwość, głębokie przygnębienie, ciągły niepokój o zdrowie dziecka i nieustanne obwinianie się za wszelkie nieprawidłowości. Zdaniem lekarzy najbardziej narażone są matki w młodym wieku, które często nie planowały ciąży, a także te, które mają złe relację z małżonkiem lub partnerem i nie czują wsparcia ze strony rodziny. Depresji poporodowej sprzyjają również wcześniej przebyte depresje. Niezbędna jest konsultacja z lekarzem. Jej leczenie może odbywać na kilka sposobów, a najpopularniejszym jest psychoterapia. Niekiedy trzeba też zastosować farmakoterapię. Pomocne są również grupy wsparcia dla kobiet zmagających się z podobnym problemem.
Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych podsumowując program „Wsparcie osób niepełnosprawnych ruchowo na rynku pracy", przekonuje, że większość niepełnosprawnych może podejmować aktywność zawodową, bowiem liczba dysfunkcji, które wykluczają z rynku pracy nie jest tak wielka jak się powszechnie uważa. Celem projektu było przygotowanie osób niepełnosprawnych do wejścia na rynek pracy. PFRON podsumowując ostatnie działania pokazuje, iż dzięki podjętym wysiłkom pracę znalazło blisko pół tysiąca osób z niepełnosprawnością ruchową. Jak wynika ze statystyk ponad 2 mln osób niepełnosprawnych jest zdolnych do pracy, jednak zaledwie co siódma z nich pracuje. PFRON podkreśla, iż niepełnosprawni powinni pracować na otwartym rynku pracy, a nie zakładach pracy chronionej, ponieważ wzmacnia to ich poczucie własnej wartości i niezależności. Biuro Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych informuje, iż w 2010 r. aktywnych zawodowo było 25,9% osób niepełnosprawnych w wieku produkcyjnym, pracowało 29,9% osób w wieku produkcyjnym z orzeczonym lekkim stopniem niepełnosprawności, 21% z umiarkowanym i 7,9% ze znacznym.
Najstarszą wzmiankę o cukrzycy odnotowano około 1500 lat p.n.e, co pokazuje, że choroba ta towarzyszy ludzkości od dawna. Jak się okazuje jeszcze w XIX w. zapadaliśmy przede wszystkim na cukrzycę typu 1 i dopiero wiek XX przyczynił się do zwiększenia występowania otyłości i związanej z nią cukrzycy typu 2 oraz powodowanych przez nią powikłań, takich jak zawały serca i udary. Statystyki pokazują, że blisko 30% wszystkich zawałów serca występuje u diabetyków, a połowa chorych na cukrzycę umiera z powodu powikłań sercowo-naczyniowych. Przełom w leczeniu tej choroby nastąpił w 1921 r., kiedy odkryto insulinę. Obecnie nie stosuje się już insuliny pochodzenia zwierzęcego, ale wytwarzaną przez zmodyfikowane genetycznie bakterie. Dzięki postępowi w medycynie odkryto także wiele innych leków przeciwcukrzycowych. Najstarszymi z nich są pochodne sulfonylomocznika, które nasilają wydzielanie insuliny przez trzustkę - oraz metformina, która sprawia, że mniejsza ilość insuliny lepiej działa w tkankach organizmu. Do nowych leków należą także pochodne tzw. hormonów inkretynowych, których jedną z najważniejszych zalet jest ich wpływ na masę ciała. Jest to o tyle istotne, gdyż większość chorych na cukrzycę typu 2 cierpi na otyłość, a nadwaga powoduje insulinooporność i problemy nie tylko z poziomem cukru we krwi, ale również z cholesterolem i nadciśnieniem tętniczym. Znaczący rozwój w leczeniu cukrzycy dokonał się też w insulinoterapii. Prace naukowców idą dwutorowo. Jedna alternatywa polega na uzyskaniu analogu insuliny krótko działającej, co w praktyce oznaczałoby uzyskanie jak najszybszego uwalniania insuliny z jej depozytu, powstającego w tkance podskórnej po wykonaniu zastrzyku. Druga alternatywa to uzyskanie takiego analogu insuliny, który wchłaniałby się bardzo wolno i podany raz dziennie zapewniał stałość podstawowego stężenia tego hormonu we krwi. Być może uda się także wytworzyć tzw. insuliny inteligentne, które będą w stanie uaktywniać nieczynne cząsteczki insuliny w sytuacji w której we krwi pojawi się nadmiar cukru. Trwają również prace nad urządzeniem, które na bieżąco będzie mierzyć stężenie cukru i uwalniać insulinę do krwiobiegu w zależności od potrzeby.
Dziś zdębiałam-otwieram lokalną prasę, pobieżnie czytam nagłówki artykułów i nagle wzrok mi utkwił w nazwisku na jednym z nekrologów- „to nasz pacjent, pan Władek, przychodził tu tak często” . Zrobiło mi się strasznie smutno, przykro i wywołało falę przemyśleń nad kruchością ludzkiego życia. Odchodzimy za szybko, bez pożegnania, zostawiając po sobie wiele nieskończonych spraw. Pomyślałam sobie o panu Władku, że był taki pogodny, taki energiczny, zawsze jakiś żarcik powiedział, często częstował słodyczami. Nic nie zapowiadało tego, że tak z dnia na dzień odejdzie. To się stało tak nagle. Wspomniałam tych wszystkich pacjentach , których już nie ma, którzy już nigdy nas nie odwiedzą. Z racji tego, iż nasza apteka mieści się na osiedlu dość licznie zamieszkanym przez ludzi starszych to coraz częściej słyszymy o śmierci znanych nam zza aptecznej lady osób. Przypomniałam sobie również o sympatycznym starszym małżeństwie , które zawsze trzymając się za rękę przychodziło do nas po leki. I to właśnie pani sprawiała wrażenie osoby bardziej schorowanej, znacznie więcej leków niż mąż wykupywała. Jednego dnia przyszła do apteki sama, ubrana na czarno i zaczęła wyrzucać do pojemnika na leki przeterminowane całe mnóstwo fiolek, blisterów…..reszty się już sama domyśliłam.
Rozmowa z Anną Baran - Kierownikiem Punktu Aptecznego „ANNA” w Małej Nieszawce.
Witam. Chciałbym zapytać się o Pani początki w branży farmaceutycznej. Kiedy zaczęła Pani myśleć o założeniu własnego punktu aptecznego ?
Dzień dobry. Uczelnię kształcącą w tym kierunku ukończyłam 10 lat temu, lecz pamiętam, jakby to było wczoraj. Wykłady o lekach, anatomii człowieka, nauka o roślinach leczniczych oraz procedurach wykonywania różnych preparatów. Mile wspominam tamte dni. Od początku wiedziałam, że chcę prowadzić własną działalność. Zwłaszcza w obliczu wydłużającego się wieku emerytalnego - lepiej być swoim szefem. Początki były jednak łatwiejsze, dzisiaj wszystko wygląda inaczej.
Mogłaby Pani trochę więcej o tym powiedzieć ? Co tak bardzo uległo zmianie ?
Myślę, że niestety doprowadziliśmy do tego, iż w przeszłość odchodzi obraz farmaceuty-doradcy. Coraz częściej pacjentów nazywa się klientami, a przecież to nadal ludzie chorzy i obok promocji ważny jest fakt ich choroby, powodu dla którego pojawili się w aptece. Niepotrzebnie sprowadziliśmy nasze relacje tylko do sprzedaży. Powinniśmy łączyć oba aspekty – doradzania i rekomendacji. I zawsze skupiać się na skuteczności wyleczenia pacjenta. Staram się z całych sił, aby moi podopieczni zawsze czuli komfortowo. Przecież obok kupna preparatów należy się również właściwa porada. Nie każdy Pacjent czyta ulotki dołączone do leków. Każdego traktuję indywidualnie i staram się jak najlepiej pomóc.